Australia 3

Niedzielny spacer cz. 2. Coogee -> Bondi Beach

Dobra, trochę Was oszukuję. Nie wytrzymałam do niedzieli, namówiłam Artura do grzechu i poszliśmy na wagary w czwartek 🙂 Taka jestem!

 

Zerwij się kiedyś z roboty w środku tygodnia i zrób coś, co zazwyczaj jest zarezerwowane na weekend. Niech to będzie pierdoła. Kawa na Starym Mieście, spacer z psem do parku. Ale o czasie, w którym normalnie klepiesz w tą swoją klawiaturkę, budujesz domy czy sprzedajesz kredyty emerytom.

Przyjemność podwójna gwarantowana.

Taki mały psikus codzienności. Rutyna – Lymkya 0:1.

Nie obyło się bez płaczu, bo w noc ulewa, ranek grube chmury i pytanie o sens wstawania z łóżka. Zostaje przekupiona red bullem, wsiadam obrażona na cały świat do autobusu, dojeżdżam na miejsce i…

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

ŻYCIE JEST PIĘKNE !

 

A będzie jeszcze piękniejsze z nową dawką kofeiny wiec idziemy na kawę. Zaraz wrócimy na plażę. Złap mnie za rękę, usiądź wygodnie i chodźmy na przedmieścia Cooggee.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Atmosfera nadmorskego miasteczka. Dookoła uśmiechnięci ludzie spacerują, popijają kawę. My też. Toczy się życie. Bez pośpiechu i szpanu. Tylko mewy krzyczą.

Kawa smakowała? To wracamy na plażę!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Pewnie się zastanawiacie czemu stoję w tych ciuchach jak c…a na weselu zamiast pływać?! Wracamy do początku. Czego brakowało? Słońca! Więc Iga postanowiła, że właśnie wypada ten 1 z 4 dni w roku, kiedy używa suszarki do włosów i mascary do rzęs… Kiedy pozostałe 362 dni w roku chodzę radośnie w kremie nivea… brawo!

 OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Ha ha długo nie wytrzymałam! Pierwszy raz ocean (a właściwie morze tasmańskie) był tak płaski a woda tak ciepła. Brak strojów kąpielowych, ręczników, suchych majtek i ogólnie wszystkiego nie stanął nam na przeszkodzie… 🙂

To idziemy?

 OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Trasa ma około 6 km. Zaczynamy od Coogee beach i mając na wprost morze kierujemy się w lewo.

Będziemy mijać po kolei snoreklowe zatoki Gordons i Clovelly, przepiękny cmentarz Waverley, piknikową plażę Bronte i słynną Bondi.

 sydney-walkingtour-bondi-beaches_3892_600x450

Coogee beach

Coogee jest wspaniałe do pływania i podziwiania skalnych klifów czy jak tam to się nazywa.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Mimo, że trafiliśmy na bardzo pogodny dzień, jakoś nie wyobrażam sobie wypłynięcia na morzę taką łupinką…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Wspinając się w góry dochodzimy do „dolphin point” i starej łaźni. Widzimy pomnik ku pamięci ofiar zamachu bombowego w Kucie na Bali w 2002 roku. Świat nie daje o sobie zapomnieć nawet na wagarach.

 OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Skały uformowały swego rodzaju basen.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Dla dobrego widoku wejdę wszędzie!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Idziemy dalej taką ścieżką…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Gordons Bay

Mijamy urocze zatoczki…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Clovelly Bay

Z tą snorklingową miejscówką wiąże się zabawna historia. Będzie w następnym poście!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Waverley

Szybka zmiana krajobrazu z plaży na …cmentarz !

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Bronte

Dalej mamy plażę Bronte, która jest wymarzonym miejscem na piknik. Pokażę dlaczego przy innej okazji. Nie wiem, czemu ta mała plaża nie doczekała się od nas jeszcze osobnego tekstu? Chyba będzie trzeba zrobić w końcu jakiś ranking plażowy 🙂

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Bondi

Tak apropos plaż to parafrazując, wszystkie drogi prowadzą do Bondi beach 🙂

P2020315

 Podsumowując krótko: spacer Coogee -> Bondi dostaje od nas 10/10!

Pozycja obowiązkowa dla każdego wybrańca, który postawi swoją nogę na ziemi Kangura. Wszystko, co plaże w Sydney mają najlepszego do zaoferowania na 6 km.

Nie mogę już się doczekać następnego spaceru!

To jak, kiedy nas odwiedzicie?

 I pamiętajcie – warto wyrwać się w środku tygodnia na małe wagary od życia. Praca zaczeka, brudne gary nie uciekną. Ciesz się życiem!

 OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

PS. A tutaj możecie przejść się z nami w drugą stronę Niedzielny spacer cz. 1. Watson bay -> Bondi.

You Might Also Like

3 komentarze

  • drfrankovich pisze: 01/04/2014 at 07:16

    Czy bylas na Manly beach wielu uwaza ze jest fajniejsza niz Bondi wycieczke zaczynamy promem z Circular Quay mamy fantastyczne widoki na Opere.

    Odpowiedz
    • Iga pisze: 03/04/2014 at 16:04

      na Manly byłam w towarzystwie Aussie, który nie lubi plaży, słońca i wody… jak się łatwo domyślić – muszę powtórzyć tą wycieczkę 🙂
      Każda plaża jest fajniejsza niż Bondi 🙂 Bondi jest po prostu blisko i to jej największy plus moim zdaniem.

      Odpowiedz
  • Niedzielny spacer cz. 3. Manly Beach. pisze: 24/04/2014 at 08:53

    […] jeżeli macie jeden dzień na plaże w Sydney –  w ciągu dnia tylko i wyłączanie spacer z Coogee do Bondi a na zachód słońca płyńcie na Manly Beach… i zostańcie na kolacji. Z pełnym […]

    Odpowiedz
  • Zostaw komentarz