Australia 0

Na wagarach

Żeby uczcić rekordową ciszę na blogu zrobię taki eksperyment i napiszę, że w sobotę napiszę 🙂 A o czym napiszę?

Hm… Dam Wam przedsmak.

Ciekawi?

Zalatani, zarobieni i zabiegani jesteśmy jak jasna ch… ale wiemy, kiedy powiedzieć sobie s t o p ! I poszliśmy dzisiaj na wagary. Byliśmy w końcu na niesamowitym spacerze z serii „spacer niedzielny” (cz. 1 znajdziecie tu: Watson -> Bondi ).

Jak Was zabierzemy w trasę będziecie zbierać zęby z podłogi, obiecuję 🙂

Jak ktoś się jeszcze waha czy jechać na wakacje do Sydney bo drogo i daleko to niech dalej się waha. Ale jak ktoś się zastanawia, czy zamieszkać tutaj? Ooo odpowiedź brzmi TAK! W tym mieście jest ponad 100 plaży ! Jesteście w stanie zwizualizować sobie ten skromny fakt? Ponad 100! I wkrótce pokażemy Wam te najpiękniejsze…

Buziaki, ciężko pracujący na wakacje w buszu i nowy tablet żeby móc podwójnie pisać na blogu – Iga & Artur

 

 

PS. Kto nie polubił nas na fejsie ten fuuujara! Bo w piątek rano wrzucamy inspirujące videoo 🙂

PS 2. Kto jest fujarą do kwadratu i nie śledzi nas z lupą na Instagramie ten przegapił parę odjazdowych fotek w Sydney i na plaży. Ale to pikuś. Najlepsza jest obciachowa selfie na Coogee beach z przykrótko przyciętą grzywką. Enjoy. Chociaż ta fota powyżej tej daje radę.

 

You Might Also Like

Brak komentarzy

Zostaw komentarz